Kot Korat
Przeczytaj to koniecznie i nie bądź obojętny!

Podróż z kotem

Wielu właścicieli lubi zabierać swoje kociaki ze sobą w podróż. O ile jeszcze mamy jednego kota, to jego towarzystwo nie stanowi jakiegoś poważnego problemu, to w przypadku większej ilości mordek, może nie być to już takie łatwe. Więc jak powinna wyglądać kocia podróż?

No cóż, koty z natury nie za bardzo lubią zmiany w otoczeniu. Mimo wszystko najważniejszy dla nich jest kontakt ze swoim opiekunem, do którego kot mocno się przyzwyczaja. Separacja zwierzaka od właściciela niejednokrotnie może być o wiele bardziej boleśniejsza niż zmiana otoczenia. Przy długim wyjeździe np. do rodziny w odległy kraniec Polski, warto zastanowić się nad zabraniem pupila ze sobą. Jak to zrobić? Na pewno, do tego celu będzie potrzebny transporter. Jaki? można to zobaczyć , jednak im więcej w nim przestrzeni dla kota tym lepiej. Wygodny, przytulny kocyk, pachnący domem na pewno będzie niezwykle pomocny przy redukcji stresu podczas jazdy. Mówiąc o stresie.

Niektóre koty mocno przeżywają podróże i pół biedy jeśli tylko głośno sapią czy pienią im się mordki, gorzej jeśli kot zaczyna wymiotować. W takim przypadku najlepiej przed wyjazdem skontaktować się z lekarzem weterynarii i zaopatrzyć się w środek przeciwwymiotny lub uspokajający dla zwierzaka. Podczas wyjazdu należy rozmawiać z kotem. Sierściuchy doskonale rozpoznają głos właściciela, a to że nic sobie z niego nie robią to zupełnie inna bajka. Mimo wszystko słodki futrzak z pewnością doceni nasze starania i odwdzięczy się większym spokojem. Przed wyjazdem o jeżeli to możliwe warto zadbać, aby kociak załatwił swoje potrzeby fizjologiczne. W przeciwnym razie podczas dłuższej wyprawy trzeba będzie zrobić przerwę i umożliwić kotu załatwienie się.

Butelka z wodą lub jakieś małe poidełko dla zwierzaka na pewno będzie mile widziane. Jeśli korzystamy z auta jako środka transportu, bardziej spokojne kociska często lubią siedzieć na nogach właścicieli na tylnym siedzeniu, bądź też na tylnym podszybiu. Ja jednak nie polecam tego ostatniego sposobu transportu. Jazda kota pod tylną szybą w razie awaryjnego hamowania może być nie lada problem. Pamiętajmy o podstawowych zasadach przewozu zwierząt i zachowajmy zdrowy rozsądek. Moim zdaniem o ile to możliwe, w czasie naszych nieobecności, kociak powinien zostawać w domu. Baranie kota ze sobą w daleką i długą podróż powinno być z góry przemyślane i zaplanowane.