Znęcanie się nad zwierzętami a kara za ten czyn
Jaki kot dla alergika?

Naturalny budzik o imieniu Kot

Przez ostatnie kilka dni dziwnym trafem, (pewnie z powodu wielu dodatkowych zajęć, zmęczenia i roztrzepania) zapomniałem ustawić budzika, który swoim wnerwiającym dźwiękiem ma mnie obudzić i zachęcić do dalszej porannej aktywności. Nie wiem jak Wy, ale ja raczej nie należę do największych śpiochów, jednak od czasu do czasu powylegiwać się do 9:00 jest całkiem przyjemne. Standardowo 7:20 jestem już na nogach i grzebię w zapaćkanej kociej kuwecie po czym napełniam miski swoim sierściuchom, aby przestały miauczeć i latać jak oszalałe.

Zaskoczenie

Wrócę do tego co chciałem powiedzieć. Więc z rana budzik nie zadzwonił a ja słodko sobie drzemałem, śniąc o jakiś kosmicznych rewolucjach. Drzwi do sypialni mam przesuwane i po ostatniej naprawie otwierają się praktycznie bez użycia większej siły, co jak się okazało, kotom niezwykle przypadło do gustu. Punkt 7:20 miałem Bostona nad głową liżącego mnie po włosach, a Młody skakał po moich plecach i mruczał tak głośno, że o mały włos a obudziłby sąsiada. Boston wziął się na spoób i teraz praktycznie bez żadnej dodatkowej pomocy, potrafi otwierać sobie sypialniane drzwi kiedy ma tylko na to ochotę. Za nim wpada oczywiście reszta ekipy i zaczyna się galimatias. Zazwyczaj ten moment nadchodzi, kiedy to wolałbym, aby drzwi były zamknięte. Cóż kotu nie przetłumaczysz, co najwyżej zaakceptujesz.

Wyczucie czasu

Mruczki same w sobie mają niesamowite poczucie czasu i nauczone pewnych powtarzalnych zdarzeń jak np karmienie, są w stanie tak dostroić swój wewnętrzny zegar, że nasz mechaniczny budzik do niczego jest nam nie potrzebny. O porze karmienia przypominają miauczeniem, gryzieniem po stopach, dotykaniem łapką po twarzy, barankiem, skakaniem po plecach lub klacie czy po prostu słodkim mruczeniem. Co dziwne, kot potrafi wyczuć dni, w których jego właściciel zazwyczaj sypia dłużej. Wówczas poranna aktywność kota przesuwa się i dostosowuje do aktywności właściciela. Zdarzyło się już kilka razy w moim przypadku, że do pracy “zerwał” mnie naturalny budzik, który mimo wszystko uznaje za dużo, dużo lepszy, a niżeli ten tradycyjny. W końcu jak można się denerwować na te wielkie oczyska wpatrujące się w ciebie z samego rana? Ja nie potrafię.