Szczegóły umowy kupna kota

Ile kotów w mieszkaniu

Tak się złożyło, że na przestrzeni krótkiego czasu przysłaliście do do mnie kilkanaście maili z pytaniem ile kotów maksymalnie może pomieścić Wasz dom czy mieszkanie. W większości przypadków nie chcieliście zakładać hodowli, czy posiadać dziesięciu sierściuchów na raz. Chodziło raczej o dokocenie jedną czy dwiema sztukami futer, co by pierwszy osobnik nie czuł się samotny, albo sfrustrowany nic nie robieniem przez całe dnie. Choć znalazł się i taki człek, dla którego sześć kotów w niewielkiej kawalerce nie robiło większego problemu. Mimo mojej dezaprobaty co do tego faktu starał się usilnie przekonać mnie do swoich racji głupkowatymi argumentami dostał opieprz i się obraził. Trudno, płakać nie będę. Jeśli ktoś lubuje się w sardynkach w puszce, to czemu miałby nie spróbować kotów w konserwie. Można? Można.

Przestrzeń

Kiedy ktoś pyta mnie ile kotów może egzystować na danej przestrzeni zawsze odpowiadam, że tyle na ile pozwala zdrowy rozsądek. Koty są tutaj podobne do ludzi tj. potrzebują odpowiedniej przestrzeni życiowej do prawidłowego funkcjonowania. Dobrze byś się czuł gdybyś mieszkał na 20 m2 z piątką innych osób? Pewnie szlak by Cię trafiał po każdym powrocie do domu gdybyś zmuszony był do jedzenia obiadu siedząc skulonym pod lodówką, a do toalety czekał trzy godziny. Jednakże wcale to nie oznacza, że nie da się tak żyć. Da się, ale jeśli nie trzeba się katować to się człowiek nie katuje, bo po co. Niestety znam też takie przypadki jak ten przytoczony przed chwilą i z pewnością nie jest to przyjemne, a wręcz frustrujące doświadczenie, które po dłuższym czasie doprowadza do pewnych patologicznych zachowań.
Jeśli na danej przestrzeni żyją koty w zbyt dużym zagęszczeniu to czy wcześniej czy później możemy być pewni, że powstaną konflikty o wpływy, o jak największe terytorium i najlepsze miejsca do spania. Najsilniejszy osobnik niczym Ojciec Chrzestny bierze wszystko, reszcie zostają ochłapy. Później choroby spowodowane stresem, depresją stają się faktem.

Policzymy

Zgodnie z regulaminem FIFe (punkt 2.2.2) jeśli koty trzymane są w pomieszczeniach oddzielonych od życia domowego, pomieszczenie musi posiadać minimum 6 m2 powierzchni podłogi oraz nie mniej niż 1,8 m wysokości w przeliczeniu na jednego kota. Odniosę to do swojego mieszkania i choćbym nie wiadomo jakiej abstrakcyjnej matematyki używał wychodzi mi, że dziesięć ogonów mogłoby spokojnie rezydować na moich salonach. Jak doskonale wiecie po pokojach rozbija się trójka gamoni i uważam, że jest to optimum. W swoim przekonaniu mam, że jeszcze jeden kot mógłby bezproblemowo się zmieścić, ale na razie nie planuje takiego manewru. Dla mnie najważniejsze jest, aby moje sierściuchy miały względną przestrzeń, swobodę i dostęp do wielu kryjówek czy legowisk tak, aby każdy jeden czuł się komfortowo. Tym właśnie kieruje się rozmawiając o maksymalnej liczbie kotów jaką możemy sobie zafundować. Proste i logiczne. Przynajmniej dla mnie.

W dwie strony

Jeśli ktoś jest egoistą i chce mieć owłosione szprotki w puszcze droga wolna. Trzeba mieć tylko świadomość, że dopuszczając do takiej sytuacji robimy krzywdę nie tylko kotom, ale również sobie.